Odpychanie innych ludzi.
Bo w końcu i tak zobaczą jaki jestem aspie, nudny, byle jaki, nie znaczący i odrzucą. Więc lepiej odrzucić ich najpierw, późno odpisując, zapominając zadzwonić, przekładając terminy kolejnych spotkań.
Odejdźcie, wszyscy, w tym Wy, którzy mogliście stać się bliscy. Nie chcę wszystkich, więc nie chcę też Was, którzy nigdy w naszej niezaistniałej przyszłości nie odrzucili byście mnie. Wy, których życia nigdy nie wzbogacę i którzy nie wzbogacicie mojego. Wy, wobec których teraz czuję tak duży żal.
Tak było nie jeden raz, nie pięć i nie dwadzieścia.
Tak też było z M*n. Przez ostatni sen postanowiłem do niej, jako do wszystkich innych, napisać list przepraszający.
Taka forma zadośćuczynienia.